Błąd lekarski to nie tylko błąd operacyjny, to także błąd diagnostyczny, czyli błąd rozpoznania. Często zdarza się, że błąd diagnostyczny lekarza pociąga za sobą lawinę kolejnych złych decyzji. Jeśli bowiem lekarz się pomyli i postawi złą diagnozę, to zaraz za nią wprowadzi złą terapię choroby, którą źle zdiagnozował.
Dla przyjęcia odpowiedzialności karnej lekarza za błąd diagnostyczny prowadzący do narażenia, o którym mowa w art. 160 § 2 i 3 KK, niezbędne jest nie tylko powstanie zmiany w świecie zewnętrznym, tj. w realiach niniejszej sprawy stwierdzenie wystąpienia błędu diagnostycznego, ale istnienie związku przyczynowo-skutkowego, między
Udzielenie odpowiedzi na pytanie – „co grozi lekarzowi i kobiecie” jest mocno utrudnione, gdyż tak naprawdę każdy przypadek należy oceniać indywidualnie. Proszę zwrócić uwagę, że poza pytaniem o konsekwencje dla lekarza i pracownika, nie ma informacji np. dlaczego doszło do nie zachowania ciągłości zwolnienia lekarskiego
Co grozi lekarzowi za nieudzielenie pomocy? Aby uzmysłowić sobie wagę takiego zaniechania, wystarczy spojrzeć do art. 162 Kodeksu karnego, który przewiduje za ten czyn karę pozbawienia wolności do 3 lat. Rzecz jasna, wykluczone spod tego przepisu są osoby, które ratując czyjeś życie musiały narazić swoje. Do „lżejszych
Błąd lekarski to temat, który regularnie powraca w mediach. Krzysztof Makuch, wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie i członek Naczelnej Rady Lekarskiej tłumaczy, co można uznać za błąd lekarski, jak rozumieć brak staranności w postępowaniu lekarskim i w jaki sposób można udowodnić, że zostało się ofiarą błędu lekarza.
Nigdzie w Europie lekarze nie są zwolnieni totalnie z odpowiedzialności za błędy - opinie czytelników. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu: Nigdzie w Europie lekarze nie są zwolnieni totalnie z odpowiedzialności za błędy. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go
Sobieskiego 110, 00-764 Warszawa tel. +48 22 559 13 00, +48 22 559 13 24; Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych (https://nipip.pl) ul. Pory 78, lok. 10, 02-757 Warszawa tel. 22-327-61-61, e-mail: nipip@nipip.pl. Jeśli lekarz popełni błąd lub źle Cię potraktuje, szpital nie zapewni Ci należytej opieki lub jesteś bliską osobą
OUmna9t. Tomasz Krywan Opinie: Wystaw opinię Ten produkt nie ma jeszcze opinii Czas dostawy:plik do pobrania Koszty dostawy: Odbiór osobisty zł brutto Kurier DPD zł brutto Paczkomaty InPost zł brutto Orlen Paczka zł brutto Kurier InPost zł brutto Kod producenta: 978-83-65789-38-9 Podatnicy VAT narażeni są na wiele sankcji i kar. Część z nich wynika z błędów w rozliczaniu VAT. W takich przypadkach podatnikom grozi utrata prawa do odliczenia lub stosowania obniżonej stawki VAT. Ponadto od 1 stycznia 2017 r. w ustawie o VAT obowiązują nowe przepisy umożliwiające nakładanie na podatników sankcji w postaci dodatkowego zobowiązania podatkowego. Może ono wynieść 20, 30 a nawet 100 procent zaniżenia zobowiązania w VAT. Jednakże sankcje i kary grożące podatnikom nie wynikają tylko z samej ustawy o VAT. Przepisami Kodeksu karnego skarbowego określone zostały czyny zabronione związane z nieskładaniem deklaracji, niewpłacaniem podatku w terminie czy związane z wystawianiem faktur. Od 1 marca 2017 r. przestępstwa związane z wystawianiem faktur określa również Kodeks karny. Publikacja w przystępny i uporządkowany sposób omawia sankcje i kary wynikające z samej ustawy o VAT jak i z innych przepisów. Czytelnik dowie się • Kiedy ustalane jest dodatkowe zobowiązanie • Kiedy podatnikowi grozi utrata prawa do odliczenia VAT i do stosowania obniżonej stawki • W jakich przypadkach może dojść do wykreślenia z rejestru VAT • Jakie uchybienia przy ewidencjonowaniu sprzedaży z zastosowaniem kas rejestrujących zagrożone są karami • Kiedy i w jakiej wysokości naliczane są odsetki od zaległości podatkowych • Jakie wykroczenia i przestępstwa skarbowe dotyczące VAT przewiduje Kodeks karny skarbowy • Jakie przestępstwa związane z wystawianiem faktur określa Kodeks karny Całość poparta licznymi przykładami, aktualnymi interpretacjami i wyrokami sądowymi TytułCo grozi podatnikom za błędy w rozliczaniu VAT w 2017 r. (PGP 3/2017) AutorTomasz Krywan Językpolski WydawnictwoInfor PL ISBN978-83-65789-38-9 Rok wydania2017 Liczba stron100 Formatpdf -11% „Silesian Journal of Legal Studies”. Contents Vol. 2 W drugim numerze Silesian Journal of Legal Studies pomieszczone zostały artykuły podejmujące różne zagadnienia prawne, takie jak: prawo własności i ochrona prawna konsumentów w kontekście prawa europejskiego, autonomia i bezpieczeństwo prawne samorządu lokalnego czy też podstawy prawne ochrony środowiska naturalnego. W aktualnym numerze czytelnik znaleźć może również artykuły z teorii i historii prawa. Autorzy tekstów to eksperci prawni reprezentujący Polskę, Niemcy, Słowenię, Bułgarię, Węgry oraz Hiszpanię. Podobnie jak w pierwszym numerze Silesian Journal of Legal Studies, prezentowane zagadnienia podjęte zostały w sposób interdyscyplinarny. -11% „Silesian Journal of Legal Studies”. Contents Vol. 3 SJLS Vol. 3 jest kolejnym numerem wydawnictwa ciągłego powołanego do życia uchwałą Wydziału Prawa i Administracji UŚ. W SJLS są publikowane teksty w językach angielskim, francuskim, niemieckim i hiszpańskim. Numer 3 SJLS zawiera artykuły dotyczące różnych dziedzin prawa - prawa gospodarczego, kanonicznego, podatkowego, cywilnego, samorządowego oraz karnego. Teksty dotyczą aktualnych problemów prawnych pojawiających się na gruncie prawa krajowego (nie tylko polskiego, ale i hiszpańskiego) oraz europejskiego. SJLS zawiera recenzje dwóch zagranicznych publikacji, a także spis wybranych ważniejszych monografii autorstwa pracowników WPiA UŚ za lata 2009-2010. Dołączono także wykaz konferencji zorganizowanych przez WPiA. Wykazy te mają na celu promocję Wydziału i zapoznanie społeczności akademickiej z działalnością naukową Wydziału. Autorami tekstów są nie tylko Polacy - pracownicy WPiA UŚ, ale także naukowcy z innych polskich i zagranicznych uniwersytetów. Publikacja jest adresowana do szerokiego grona czytelników w Polsce i za granicą. Zakłada się, że czytelnikami będą prawnicy - tak teoretycy jak i praktycy - specjalizujący się w różnych dziedzinach prawa. Publikacja może też być cennym źródłem dla magistrantów i doktorantów. -22% 2016 Polish Yearbook of International Law vol. XXXVI Contents IN MEMORIAM Bartłomiej Krzan: Professor Jan Kolasa (1926-2016), doi: pp. 11-18; GENERAL ARTICLES Roman Kwiecień: The "Nicaragua" Judgement and the Use of Force – 30 Years Later, doi: pp. 21-36; Michał Kowalski: Original Sin Reaffirmed: The Nicaragua Judgement’s Impact on the Notion of Armed Attack as the Most Grave Form of the Use of Force, doi: pp. 37-50; François Finck: The State between Fact and Law: The Role of Recognition and the Conditions under which It Is Granted in the Creation of New States, doi: pp. 51-81; Wojciech Burek: Family Reunification Regulations and Women: The Perspective of International Law, doi: pp. 83-108; Athanasios Yupsanis: Cultural Autonomy for Minorities in the Baltic States, Ukraine, and the Russian Federation: A Dead Letter, doi: pp. 109-135; Anna Karapetyan: A Recurring Phenomenon: The Lawful Sanctions Clause in the Definition of Torture and the Question of Judicial Corporal Punishment under International Human Rights Law, doi: pp. 137-161; Aleksandra Rychlewska: The Nullum Crimen Sine Lege Principle in the European Convention of Human Rights: The Actual Scope of Guarantees; doi: pp. 163-186. CONTENTS Petra Bárd: Scrutiny over the Rule of Law in the European Union, doi: pp. 187-208; Joanna Ryszka: “Social Dumping” and “Letterbox Companies” – Interdependent or Mutually Exclusive Concepts in European Union Law?, doi: pp. 209-229; Dominik Horodyski, Maria Kierska: Enforcement of Emergency Arbitrators’ Decisions under Polish Law, doi: pp. 230-244. POLISH PRACTICE IN INTERNATIONAL LAW Dorota Pyć: Compliance and Enforcement of Maritime Labour Conditions – The Polish Legal Perspective, doi: pp. 247-255; Grzegorz Wierczyński: The Polish Practice Regarding the Promulgation of International Agreements between 1945 and 2017, doi: pp. 258-266; Agata Kleczkowska: Judgement of the Supreme Court, dated 17 February 2016 (Ref. no. WA 16/15), doi: pp. 267-276. BOOK REVIEWS Kaja Kowalczewska: William H. Boothby, Weapons Law and The Law of Armed Conflict, doi: pp. 279-282; Bartłomiej Krzan: M. Ruffert, C. Walter, Institutionalised International Law, doi: pp. 283-286; Roman Kwiecień: Robert Kolb, Peremptory International Law – Jus Cogens, doi: pp. 287-290; Marcin Menkes: Eugene Kontorovich, Francesco Parisi (eds.), Economic Analysis of International Law, doi: pp. 291-294; Marcin Menkes: Marc-William Palen, The ‘Conspiracy’ of Free Trade, doi: pp. 295-298. LIST OF REVIEWERS (vol . 36/2016), pp. 299-300. -29% Administrator 11/2015 ADMINISTRATOR to miesięcznik adresowany do zarządców nieruchomości budynkowych: spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, towarzystw budownictwa społecznego oraz firm zarządzających nieruchomościami. W numerze Ochrona danych osobowych a zarządzanie nieruchomościami, Obliczanie należności za ogrzewanie, Wszystko o systemach zdalnego odczytu. -29% Administrator 7-8/2015 ADMINISTRATOR to miesięcznik adresowany do zarządców nieruchomości budynkowych: spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, towarzystw budownictwa społecznego oraz firm zarządzających nieruchomościami. W numerze ● Dziedziczenie udziałów w spółdzielni, ● Jak przygotować kosztorys hydroizolacji?, ● Przegląd ciepłomierzy. -26% Administrator i Menedżer Nieruchomości 1-2/2021 ADMINISTRATOR i MENEDŻER NIERUCHOMOŚCI to miesięcznik adresowany do zarządców nieruchomości budynkowych: spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, towarzystw budownictwa społecznego oraz firm zarządzających nieruchomościami. W numerze ● Rynek nieruchomości w 2020 roku – analiza, ● Zarządca przymusowy we wspólnocie, ● Rozliczanie kosztów ciepła.
Co grozi lekarzowi za nieprzestrzeganie uchwał izb lekarskich? Odpowiedzialność dodaj komentarz Zgodnie z art. 8 pkt 3 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 219, poz. 1708 ze zm., dalej: „Członkowie izby lekarskiej są obowiązani […] stosować się do uchwał organów izb lekarskich”. Przepis ten należy odczytywać łącznie z art. 53 który brzmi: „Członkowie izb lekarskich podlegają odpowiedzialności zawodowej za naruszenie zasad etyki lekarskiej oraz przepisów związanych z wykonywaniem zawodu lekarza, zwane dalej «przewinieniem zawodowym»”. W tym kontekście należy stwierdzić, że obowiązek stosowania się do uchwał organów izb lekarskich (np. Naczelnej Rady Lekarskiej) jest przepisem prawa związanym z wykonywaniem zawodu. Tym samym przestrzeganie przez lekarzy uchwał organów izb samorządu lekarskiego jest sankcjonowane (gwarantowane) przez art. 53 Prowadzi to do wniosku, że niewywiązanie się z tego obowiązku może skutkować powstaniem „przewinienia zawodowego” i w konsekwencji odpowiedzialności zawodowej. W tym kontekście należy pamiętać, że sąd lekarski może orzec karę: 1) upomnienia; 2) nagany; 3) pieniężną; 4) zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w jednostkach organizacyjnych ochrony zdrowia na okres od roku do pięciu lat; 5) ograniczenia zakresu czynności w wykonywaniu zawodu lekarza na okres od sześciu miesięcy do dwóch lat; 6) zawieszenia prawa wykonywania zawodu na okres od roku do pięciu lat; 7) pozbawienia prawa wykonywania zawodu (art. 83 ust. 1 Radosław Tymiński
Lekarze i pielęgniarki coraz częściej są zatrudniani na kontrakty. Zdejmuje to z pracodawców odpowiedzialność za ich ewentualne błędy. Współpracując na takiej zasadzie lekarze mają obowiązek zadbać o ubezpieczenie OC we własnym zakresie. Okazuje się, że zasądzone w przypadku błędu medycznego odszkodowania, często znacząco przekraczają sumy posiadanych przez nich raportu NIK wynika, że wynagrodzenia lekarzy rosną 2 razy szybciej niż kontrakty z NFZ. Chcąc utrzymać najlepszych specjalistów, pracodawcy muszą proponować bardziej konkurencyjne wynagrodzenie. W miejsce umów o pracę wchodzą często kontrakty, które zdejmują z pracodawców wysokie koszty ubezpieczeń społecznych. Szacuje się, że na kontraktach pracuje nawet 2/3 lekarzy. Nienormowana praca Przepisy mówią o tym, że lekarz pracujący na umowę o pracę, musi po zakończonym dyżurze mieć 11 godzin na odpoczynek przed następnym dyżurem. Jednak kontrakt już tego nie reguluje. Lekarze i pielęgniarki na kontraktach sami wybierają godziny pracy i nikt nie musi tego weryfikować. Taki nienormowany czas pracy stwarza sytuację, która może przyczynić do popełnienia błędu medycznego wynikającego chociażby z przemęczenia. Błędem lekarskim jest nieumyślne działanie, zaniedbanie lub zaniechanie ze strony lekarza, pielęgniarki, położnej lub osoby wykonującej inny zawód medyczny, powodujące powstanie szkody u pacjenta. To także błąd w leczeniu oraz mylne rozpoznanie (tzw. błąd diagnostyczny) czy prognoza (tzw. błąd rokowania). Wszelkie roszczenia za błędy lekarskie osób pracujących na kontraktach pomijają pracodawcę. Jakich roszczeń mogą domagać się poszkodowani pacjenci? Błędy ewidentne i te mniej oczywiste - Roszczenia pacjentów z tytułu błędów popełnionych przez lekarza czy pielęgniarkę można podzielić na dwa rodzaje. Pierwsze to ewidentne błędy lekarskie, do których doszło w trakcie wykonywania świadczenia medycznego. Jest to np. sytuacja, gdy w trakcie operacji doszło do wycięcia prawej nerki zamiast lewej lub też wykonano zabieg na lewym kolanie, podczas gdy chory cierpiał z powodu dolegliwości związanych z prawym kolanem - mówi Andrzej Twardowski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Medycznych i OC w TU INTER. - Do takich błędów może dojść w sytuacji, kiedy w danej placówce medycznej nie stosuje się okołooperacyjnej karty ochronnej, przy pomocy której sprawdza się dokładnie, jaki zabieg powinien być w danym momencie wykonany. - W przypadku wystąpienia ewidentnego błędu, pacjent może domagać się od winnego przedstawiciela branży medycznej zwrotu kosztów leczenia, zadośćuczynienia za poniesioną stratę i ból, a w sytuacji, gdy pacjent po np. nieudanym zabiegu chirurgicznym nie będzie w stanie formalnie funkcjonować również comiesięcznej renty, która może być wypłacana dożywotnio dodaje Twardowski. Błąd diagnostyczny może mieć równie poważne konsekwencje co tzw. błąd medyczny. Załóżmy, że lekarz stwierdza u pacjenta ostrą infekcję dróg oddechowych i przepisuje stosowne do tej diagnozy leki. Chory następnego dnia umiera. Wykonana później sekcja wykazuje, że przyczyną śmierci było obustronne zapalenie płuc z niedodmą obejmującą prawie całe płuca. Błędnie postawiona diagnoza i brak odpowiedniego działania medycznego doprowadziły do śmierci pacjenta - dodaje Andrzej Twardowski. W przypadku błędu lekarskiego, który nie jest już tak oczywisty, o tym, czy faktycznie doszło do nieumyślnej szkody wyrządzonej przez lekarza, decyduje sąd, opierając się na opinii biegłych. Kujawsko-Pomorska Lista Płac 2016. Nauczycieli i lekarzy trudno zrobić na szaro [raport]OC we własnym zakresie Lekarze i pielęgniarki, którzy pracują na podstawie kontraktów, muszą obligatoryjnie posiadać ubezpieczenie Odpowiedzialności Cywilnej. Suma ubezpieczenia OC lekarza to 75 tys. euro, tj. ok. 300 tys. złotych, pielęgniarki to 30 tys. euro, tj. 120 tys. złotych. W przypadku spraw sądowych o odszkodowanie wynikające z błędu lekarskiego, zasądzane kwoty są często znacznie wyższe. Kwoty te przekraczają nawet 500 tys. złotych, więc ewentualne różnice pracownik medyczny musi zapłacić z własnej kieszeni. Warto także podkreślić, że podstawowy zakres ubezpieczenia OC nie pokrywa kosztów procesu sądowego, wynagrodzenia dla prawników, ani sytuacji, w której zostaje ujawniona tajemnica lekarska wyjaśnia Andrzej Twardowski z TU INTER. Niestety, przedstawiciele branży medycznej padają także ofiarą prób wyłudzenia odszkodowań. W takich przypadkach konieczna jest konsultacja prawnicza i pokrycie kosztów ewentualnego procesu sądowego. W momencie, gdy dochodzi do uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia lub śmierci w wyniku działania niezgodnego z uznanym stanem wiedzy medycznej, lekkomyślności czy niedbalstwa, pacjent ma prawo domagać się wypłaty odszkodowania. Coraz częściej zdarzają się też roszczenia z tytułu złamania praw pacjenta, np. prawa do zachowania tajemnicy lekarskiej, kiedy nie ma żadnej szkody na zdrowiu pacjenta. Zawody medyczne wiążą się więc nie tylko z ogromną odpowiedzialnością za ludzkie życie i zdrowie, ale także są szczególnie narażone na ewentualne konsekwencje prawne, finansowe, zawodowe, a także społeczne.
Post z cyklu „czy wiesz, że…”. UWAGA: aktualizacja poniższych informacji (w związku z nowelizacją przepisów o dostępie do dokumentacji) – jest w poście pod tym linkiem. Życie nie przestaje mnie zadziwiać. Najpiękniejsze jest to, że jak już ci się wydaje, że wszystko widziałaś/widziałeś i nic nie jest w stanie cię zaskoczyć, szczególnie w kontaktach pacjent – szpital, to zawsze się znajdzie coś, co zmusi cię do przeczytania setny raz tych przepisów, które i tak znasz już niemal na pamięć, bo cały czas się wokół nich obracasz. Właściwie to lubię, bo takie sytuacje pozwalają nie popaść w rutynę. Pytanie za sto punktów: czym się różni kserokopia dokumentacji medycznej potwierdzona za zgodność z oryginałem od kserokopii dokumentacji medycznej? Odpowiedź pierwsza: pieczątką „za zgodność z oryginałem” i parafką – zwykle pracownika archiwum szpitalnego. Odpowiedź druga: ceną. Za uzyskanie kopii dokumentacji poświadczonej za zgodność niektóre podmioty lecznicze pobierają opłatę w wysokości aż 8,03 zł za 1 stronę. Łatwo policzyć, że za 100 stron opłata może wynieść 803 złote, a często dokumentacja liczy po kilkaset stron. Wypada zapytać: „Ile płacę i dlaczego aż tak dużo?” Dlatego, że przepisy są niejednoznaczne. Nie ma w nich wprosi wskazania, ile szpital powinien liczyć za „kserokopię dokumentacji potwierdzonej za zgodność z oryginałem”, więc niektóre podmioty liczą sobie za to jak za sporządzenie odpisu. Ta stawka 8,03 zł. (na dziś), to jest właśnie za odpis. Za uzyskanie zwykłej kserokopii maksymalna stawka wynosi 10 razy mniej: aktualnie jest to 80 gr za 1 stronę. Ciekawostka: za udostępnienie dokumentacji medycznej na elektronicznym nośniku danych – czyli na CD lub pen-drivie (raczej pacjenta, bo szpital nie zainwestuje w taki nośnik) – opłata nie może przekraczać 1,6 zł za całość! I hit: za udostępnienie dokumentacji medycznej za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych nie może pobierać opłat. Czyli jak poprosimy o przesłanie mailem scanów, to szpital nie ma prawa wystawić faktury. Wszystkie te zasady powinny być ujęte w regulaminie organizacyjnym podmiotu leczniczego. Aktualne informacje o wysokości opłaty za udostępnienie dokumentacji medycznej podaje się do wiadomości pacjentów przez ich wywieszenie w widoczny sposób w miejscu udzielania świadczeń oraz – przynajmniej – na stronie internetowej podmiotu wykonującego działalność leczniczą. Czy zatem warto wydać żądane przez niektóre szpitale duże – w przypadku kserokopii potwierdzonej za zgodność z oryginałem – pieniądze po to, żeby mieć udokumentowany w taki sposób przebieg leczenia w ręku ewentualnie czy warto tracić nerwy na wykazanie szpitalowi, że „kserokopia potwierdzona za zgodność z oryginałem” to nadal kserokopia, a nie odpis? I tak, i nie. Z jednej strony tak, bo najlepiej dysponować, szczególnie na użytek przygotowań do procesu cywilnego – potwierdzoną kopią, za której kompletność i autentyczność ktoś wziął odpowiedzialność, przybijając pieczątkę i parafując każdą stronę. Z drugiej strony: jeśli otrzymamy „zwykłe” kserokopie albo dokumentacje mailem, ale będą one spełniały wymagania, jakie przepisy wiążą z prowadzeniem dokumentacji: dokumenty będą ułożone w kolejności chronologicznej, kolejne strony będą numerowane, ksera/scany będą czytelne, a do tego będziemy mieli nasz wniosek o wydanie kompletnej dokumentacji medycznej i odpowiedź zwrotną – to trudno będzie szpitalowi w procesie udowodnić, że „przez przypadek” nie załączył (nie przekazał nam) kluczowego dokumentu. Moja rada: warto ubiegać się o uzyskanie „pełnej dokumentacji medycznej potwierdzonej za zgodność z oryginałem” zaznaczając, że opłata od takiej dokumentacji winna być naliczana jak za kserokopię a nie jak za odpis. Ważnym argumentem jest to, że w projekcie nowelizacji Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta sprecyzowano te pojęcia: odpis – to dokument wytworzonego przez przepisanie tekstu z oryginału dokumentacji medycznej z wiernym zachowaniem zgodności co do treści z oryginałem, a kopia to dokument wytworzonego przez dokładne odwzorowanie treści i formy oryginału dokumentacji medycznej. Jeśli jednak szkoda nam czasu na polemikę ze szpitalem, to poprośmy (na piśmie! nigdy ustnie!) o udostępnienie na elektronicznym nośniku danych albo lepiej – przesłanie mailem. Szpital będzie miał na własne życzenie więcej pracy (scanowanie setek stron, czasem w różnym układzie, i ich zapisywanie na CD albo wysyłanie mailem bywa czasochłonne), skoro chce zarobić na przybijaniu pieczątki. Na użytek analizy i oceny szans na uzyskanie odszkodowania, a nawet na użytek procesu sądowego o błąd medyczny, taka forma wystarczy. I już. Więcej na temat dokumentacji medycznej można przeczytać po tymi linkami: milczący świadek, wzór wniosku (można modyfikować zgodnie z tym postem) oraz jak zadbać o treść dokumentacji. Otagowane jako: biegły sądowy, błąd lekarski, błąd pielęgniarki, dokumentacja medyczna, fałszowanie dokumentacji medycznej, informacja o stanie zdrowia, jak dostać dokumentację medyczną, nieprawda w dokumentacji medycznej, odszkodowanie za błąd, sprawa o błąd medyczny, zadośćuczynienie, zmiany w dokumentacji W czym mogę Ci pomóc?
Od Redakcji: Artykuł zawiera treść wystąpienia Autora na Sympozjum "Dylematy etyczne w praktyce lekarskiej – jak lekarz powinien postąpić, gdy popełni błąd" (Warszawa, zorganizowanym przez Medycynę Praktyczną we współpracy z Towarzystwem Internistów Polskich, Naczelną Izbą Lekarską i American College of Physicians, w ramach projektu "Bezpieczny pacjent – bezpieczny lekarz". Autor jest założycielem The Sorry Works! Coalition. Tłumaczyła Małgorzata Wiesner Długo się zastanawiałem, jak podejść do napisania tego artykułu dla fachowego czasopisma lekarskiego, biorąc pod uwagę to, że jestem obcokrajowcem (Amerykaninem) oraz że nie jestem ani badaczem, ani autorem publikacji naukowych. Jestem po prostu kimś, kto w 1998 roku stracił najstarszego brata na skutek błędów medycznych w jednym z amerykańskich szpitali. Przyczyny tej śmierci starano się ukryć, co bardzo rozgniewało naszą rodzinę, dlatego postąpiliśmy jak typowi Amerykanie – pozwaliśmy do sądu szpital i lekarzy. Doszło do ugody, ale nie było przeprosin ani zrozumienia tego, co złego się wydarzyło i co zrobić, żeby w przyszłości uchronić innych pacjentów i ich rodziny przed podobnym zdarzeniem. Dla nas sprawa nie została zamknięta.
podaj co grozi lekarzowi za błąd lekarski historia